poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Szklany tron | Sarah J. Maas







     Celaena to złodziejka i morderczyni, która swoją karę za zbrodnie odbywa w Kopalni na ciężkich i dożywotnich robotach. Dziewczyna ma jednak szansę skrócić swój wyrok - wystarczy, że weźmie udział w turnieju na Królewskiego Obrońcę.
Nie mając większego wyboru, godzi się na tę propozycję, przenosi do pałacu i rozpoczyna walkę o życie.


                  
Tytuł oryginalny: Throne of glass
Autor: Sarah J. Maas
Seria: Szklany miecz #1
Liczba stron: 518
Czas czytania: 3 dni








Sama nie wiem, co mam myśleć o tej serii. Książki jednocześnie mi się podobają, szybko się wciągam i sama nie wiem, kiedy je kończę. Z drugiej jednak strony wszystko mnie w nich irytuje. Zacznijmy od głównej bohaterki, która przysięgam wam, jest cholerną schizofreniczką. Kreacja tej dziewuchy to jeden wielkie absurd. Wyciągnęli ją z kopalni, gdzie trafiła jako zabójca, a ona w momencie przystosowała się do życia w pałacu - ubiera się jak dama, zachowuje się jak dama i przy okazji wysławia jak dama. Oczywiście do momentu, w którym ktoś jej nie wkurzy, bo to przecież Wielka Celeana, zadufana w sobie Królewska Zabójczyni, która za jakiekolwiek słowa krytyki jest w stanie powyrzynać ciebie, twoje dzieci, a na dokładkę resztę miasta. I to nie tak, że szalenie jej nienawidzę, bo miała swoje dobre rozdziały, gdy naprawdę było mi jej żal lub śmiałam się z jej sarkastycznych odzywek, ale w większości przypadków wyobrażałam sobie, że karmię nią psy (fanka Ramsaya). Chciałabym móc podać wam setki przykładów jej absurdalnego zachowania, ale byłyby to spoilery. Uwierzcie mi na słowo, ta dziewczyna zmienia swoje zdanie i zachowanie w ciągu kilku zdań, najczęściej bez żadnego logicznego powodu.


"Najprawdziwszym złem na świecie są czyny człowieka. "


Kolejnym błędem tej opowieści (już nie tak dużym jak główna bohaterka, którą z nieznanych mi przyczyn wszyscy kochają) jest sposób prowadzenia fabuły. Zdaje mi się, że autorka sama nie wiedziała, o czym chce pisać w tych swoich cegłach. Na dobre wyszłoby, gdyby nie zapychała stron niepotrzebnymi rozdziałami i z 500 stron spadła do 350. W "Szklanym tronie" jest tak: przez kilka rozdziałów nic się nie dzieje, a autorka skrupulatnie opisuje wszystkie dni, w których dzieje się  t o  s a m o  - bieganie, jedzenie czekoladowego ciasta i spanie, żeby chwile później zasypać nas natłokiem akcji, scenami walki i chaosem tak wielkim, że nie wiemy co właśnie się stało.


Mimo wszystko nie będę tak cisnąć po tej serii, bo jednak jakimś cudem czytam już trzeci tom. Wielkim plusem są bohaterowie drugoplanowi - Dorian, Chaol i Nehemia. Wielki szacun za nich, bo mają osobowość (a nie dwie lub nawet trzy jak Celaene), charakter i zwyczajnie wzbudzają naszą sympatię. W większości przypadków podejmują też rozsądne decyzje i nie wykazują się dużą głupotą.
Inną rzeczą wartą uwagi są wątki, którym na razie nie poświęcono zbyt wiele uwagi - magia i rebelia. Liczę, że kolejne strony będą tym po brzegi wypełnione.

Jak pisałam wyżej - autorka pisać umie i dobrze to wykorzystuje, bo nigdy nie czytałam tak grubych książek w tak krótkim czasie. Język jest na tyle przystępny, że wciągamy się nawet w te nudne i monotonne rozdziały.




Wydawnictwo spisało się dobrze pod względem szybkiego i skrupulatnego tłumaczenia, jednak wykonanie książek to trochę inna sprawa. Okładki są ładne i owszem, oryginalne. Niestety grubość kleju i grzbietu trochę nieodpowiednia do ilości stron. Książki z tej serii są zbyt obszerne, więc czytając je, łatwo można zgiąć grzbiet, czy okładkę. Najgorzej jest z trzecim tomem, który kupowałam mojej przyjaciółce na urodziny - wszystkie egzemplarze w dwóch księgarniach od początku miały zgięte grzbiety, bo gdy spojrzało się na nie od góry, ilość kleju, który trzyma strony była zdecydowanie zbyt mała. Podobną sytuację miałam z "Panią noc".

Podsumowując: książki są na tyle przystępne, lekkie i wciągające, że warto się z nimi zapoznać, jednak ich największą wadą jest główna bohaterka, zadufana w sobie schizofreniczka. Przeczytajcie, tak jak ja, dwa tomy i dopiero wtedy zdecydujcie czy chcecie to kontynuować.


MOJA OCENA: 5/10

 



17 komentarzy:

  1. Myślałam, że tylko ja nie przepadam za główną bohaterką. Zanim sięgnęłam po "Szklany tron" słyszałam same "ochy" i "achy" na jej temat. Zdecydowanie nie polubiłyśmy się. Jestem po drugiej części i właśnie zastanawiam się czy kontynuować dalej tę serię. W odróżnieniu do Ciebie- ja mam ogromny problem z wciągnięciem się w fabułę, książki niesamowicie się dłużą, pomimo zwrotów akcji. Trzecia część jest naprawdę gruba więc będę musiała to przemyśleć. Nie jestem w stanie stwierdzić dlaczego ta seria ma tak ogromną rzeszę fanów...
    Pozdrawiam,
    NeedRead

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zerkam n trzeci tom i też nie wiem, czy pakować się w to dalej.
      Cieszę się, że podzielamy zdanie na temat Celaeny!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze Szklanego tronu, ale słyszę o nim ze wszystkich stron. I z tego, co zauważyłam, faktycznie wszyscy kochają główną bohaterkę! Chyba jesteś pierwszą osobą, która jej nie lubi, jaki rebel. XD
    Szklany tron wędruje raczej na koniec listy książek, które planuje przeczytać, ale nadal na niej jest.
    Pozwolę sobie zacytować: "Wielki szacun za nich, bo mają osobowość (a nie dwie lub nawet trzy jak Celaene)". <3 I już wiem, że muszę przeczytać Twoje inne recenzje.
    Pozdrawiam,
    terpsychorka
    PS Fanki Ramsaya, łączmy się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nastawiałam się na cudowną bohaterkę, a tu taki szok - jak w pierwszej części ją jeszcze tolerowałam, tak w drugiej nienawidzę.
      Wreszcie ktoś, kto lubi Ramsaya!
      Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  3. Jakoś nie chciałam czytać tej książki, bo teraz wszędzie jej pełno. Ale jeżeli moja koleżanka obejrzy pewien serial, to nie będę miała wyjścia XD
    Pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby jeden z moich ulubionych seriali? Haha

      Usuń
  4. A mnie mimo wymienionych wad zachęciłaś do lektury. Lubię książki, które są niezłymi grubaskami, ale szybko się je czyta. Chociaż główna bohaterka bardzo mnie zniechęca. Myślę, że sięgnę po tę książkę i sama się przekonam, co o niej sądzę ;)

    ksiazkowe-perelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się z nią zapoznać i samemu ocenić :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Nie czytałam jeszcze tej serii, pomimo faktu, że jest to jedna z serii, która zbiera dość wysokie opinie.
    Nic więc dziwnego, że ta seria wciąż przede mną. Jeszcze dwa miesiące temu, nie miałam w planach jej przeczytania, ale po szumie, który zrobił się wokół ,,Dworu cierni i róż" autorki Szklanego Tronu, to stwierdziłam ,,Okej, trzeba to sprawdzić" i tak oto ,,Szklany Tron" wylądował na mojej półce, a ja wciąż nie umiem się za niego zabrać ;D Niebawem to nadrobię, Obiecuję! :)
    Bardzo ciekawa recenzja :*
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwór cierni i róż czytałam, nie porywa i w sumię nie wiem, czemu tak go wszyscy chwalą. Zdania bywają rożne :)
    Dziękuję za komentarz!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam tej książki, ale wszyscy ją wychwalają. Tutaj widzę ocenę 5/10, więc coś nowego. Mimo wszystko w najbliższym czasie nie zamierzam czytać tej książki, bo te jaranie się tą książką mnie przeraża xD
    Zapraszam cię do udziału w konkursie na moim blogu. Do wygrania świetna książka! :D
    http://ksiazkiwidzianeoczaminatalii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie przeraża haha
      Pozdrawiam i dziękuję!

      Usuń
  8. A mnie tam się podoba. I Cealenę też lubię, chociaż czasem bywa irytująca, jak pod koniec drugiej części. Ale mimo wszystko zamierzam kontynuować serię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celaena dowaliła sobie u mnie wlasnie w drugim tomie, myslalam, że ją rozszarpę.
      Dzięki za komentarz!

      Usuń
  9. A my niestety jeszcze jej nie czytałyśmy,lecz mamy w planach!
    Pozdrawiamy! :)
    http://czytajacedziewczyny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i rowniez pozdrawiam!

      Usuń
  10. Wiedzac ze wystepuje tu tak nieznosna bohaterka, chyba jednak nie siegne po te ksiazke... Nie wazne jak dobra fabula, bohaterka tez jest mega wazna

    OdpowiedzUsuń