środa, 20 stycznia 2016

After. Płomień pod moją skórą | Anna Todd









  Najpierw świat oszalał  na punkcie fanfiction, a niedługo potem popularność dosięgła też książkową wersję.
Mowa o After - ponad 600-stronicowej lekturze, którą określono Grey'em dla młodzieży. 
Czy porwała i mnie? 


"Kocham go i nie mam wątpliwości, że on kocha mnie. Nawet jeśli naszzwiązek nie będzie trwał wiecznie, jeśli skończy się tym, że nigdy więcej się do siebienie odezwiemy, zawsze będę wiedziała, że w tym momencie był dla mnie wszystkim".




Tessa przystępuje na studia na Washington Central University. Jest dobrą, poukładaną dziewczyną, ma równie odpowiedzialnego chłopaka i rygorystyczną matkę. Jednak czegoś jej brakuje, zawsze to czuła. Nie sądziła, że wyjazd na uczelnię zmieni jej nudne, pozbawione wrażeń życie.
W chwili, w której poznaje Hardina, przyjaciela jej współlokatorki, zaczyna kwestionować swoje dotychczasowe decyzje, dostrzega, jak wiele ją ominęło.
Mimo że Hardin nie wydaje się być dla Tessy odpowiedni, tym bardziej, że w rodzinnym mieście czeka na nią Noah, dziewczyna nie może przestać o nim myśleć...


    Tytuł oryginalny: After
Autor: Anna Todd
Seria: After - 1/4
Liczba stron: 635



Fabuła nie jest oryginalna, mało tego, jest dość oklepana. Mimo że czytałam podobną treść setki razy, przyznam szczerze, że lubię tego typu odmóżdżacze. Książka sama w sobie jest wciągająca, sprawia, że nie możemy odłożyć jej na półkę bez przeczytania kolejnego, a potem jeszcze jednego rozdziału.
Sam styl też nie jest zły, chociaż jest to w dużej mierze zasługa tłumaczki.
Moje pierwsze spotkanie z After, jeszcze w formie fanfica, wspominam o wiele gorzej, niż papierową wersję.  Dużym plusem dla lektury było skrócenie niektórych rozdziałów, usunięcie wewnętrznych rozterek Tessy i nużących dialogów.

Nie wiem, co takiego ma sobie Hardin, że staję się przy nim taka emocjonalna pod każdym względem-Moje uczucia wobec niego są pogmatwane. W jednej go nienawidzę a w następnej chce go pocałować.Czuję przy nim rzeczy, o których nawet nie wiedziałam, że mogę czuć, i to nie tylko w sferze seksualnej.Sprawia,że śmieję się i płaczę,krzyczę i wrzeszczę ale i przede wszystkim-przy nim czuję, że żyję.

Wielki minus całej opowieści to głowna bohaterka. Nigdy nie spotkałam równie naiwnej, zagubionej i niezdającej sobie z niczego sprawy postaci. Tessę albo się nienawidzi, albo toleruje.
Niektóre jej wypowiedzi przyprawiały o zawroty głowy, wieczne ubolewania nad trudnościami, płacze, krzyki... Niektóre monologi wewnętrzne były nużące  i jak najbardziej niepotrzebne.
Gdyby nie Harry... to znaczy Hardin, książka byłaby nie do przejścia.

"After" to nic innego jak łagodniejsza wersja Grey'a. Stworzona na znanym schemacie: nieśmiała dziewczyna, mroczny bad boy z tajemnicami, miłość, kłotnie...
Nie znajdziecie w niej nic, co wyróżniałoby ją na tle innych, może poza faktem, iż kiedyś była jedynie fanfiction.
Chcę podkreślić, aby nie spodziewać się po niej nic więcej, jak lekkiej opowiastki , przerywnika między cięższymi pozycjami.
Nie zapominajcie o tym, bo zawiedziecie się jeszcze bardziej, niż to wskazane.

Nie żałuję, że zapoznałam się z tą pozycją. Naprawdę.
Miło spędziłam czas (nie licząć Tessy), trzymałam kciuki za bohaterów (Tessa) i niejednokrotnie wzdychałam do bohaterów płci przeciwnej.

Polecam osobom, które jeszcze nie znudziły się tą tematyką, są fanami gatunku lub poszukują czegoś niewymagającego. 

OCENA: 4/10

18 komentarzy:

  1. Jakoś nie bardzo mnie ciągnie do przeczytania tej serii, zwłaszcza po porównaniu jej do Grey'a :D Nie przepadam za takimi romansidłami, więc zostawię przeczytanie jej komuś innemu. Pozdrawiam!
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i rownież pozdrawiam! ;)

      Usuń
  2. Wiele słyszałam o tej serii i nie zawsze były to pochwały - czasami czytałam, że książka jest zbyt rozwleczona, jakby pisana dla kasy. Nieszczególnie mnie do niej ciągnie, lecz kiedyś na pewno dam jej szansę i zobaczę, czy jest warta mojej uwagi :D
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka na pewno jest pisana dla kasy!
      Pozdrawiam i dziękuję za komentarz! :)

      Usuń
  3. O, kolejna osoba pisząca o After. Sama nie wiem co o tej książce sądzić, zbyt dużo jest sprzecznych opinii. Muszę się sama przekonać :)
    Pozdrawiam!
    http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że wpadłaś! Mam nadzieję, że wrócisz po więcej :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. W sumie zupełnie nie zgadzam się z określeniem, że to łagodna wersja Greya. Czegoś gorszego od trylogii James nie da się napisać. Ale czego się spodziewać po książce dla młodzieży, która pierwotnie była fanfiction o Harrym Stylesie? Sama po książkę nie sięgnęłam i sięgać nie planuję, ponieważ jestem po lekturze nieco ponad dwustu rozdziałów owego fanfiction, którego polskie tłumaczenie dalej istnieje w Internecie, swoją drogą. Właściwie nikt w swoich recenzjach o tym nie wspomina. Nie wiem, albo ludzie nie zdają sobie sprawy, że właściwie czytają o Harrym, albo... specjalnie omijają tą istotną informację. Ale wracając... Czego spodziewać się po: 1) fanfiction przerobionym na książkę, 2) historii o bad boy'u?
    Pamiętam, że mnie najbardziej męczyło to kółeczko zdarzeń > miłość > seks > kłótnia > przeprosiny > miłość > seks > kłótnia > seks na przeprosiny > seks > seks > big love > oh, kolejna kłótnia... i tak w kółko, aż do znudzenia i... no. Chyba rozumiesz, co chcę powiedzieć.
    Może to nie miłe, ale cieszę się zawsze, gdy widzę złe recenzje tego tomiska. ;) Autorka spokojnie mogła zmieścić całą fabułę w jednym tomie, bo większość rozdziałów brzmi identycznie i jest o tym samym. No ale cóż... ;)
    Pozdrawiam, Koneko

    recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam w recenzji, książkę rownież czytałam w formie fanfiction i była to znacznie gorsza wersja niż ta książkowa. Haha! Też mam uśmiech na twarz, gdy ktoś nie lubi tych samych książek, co ja!
      Dziękuję za komentarz!

      Usuń
  5. Serio? Kurde:/ myślałam, że będzie lepsza...nie lubię romansów, znaczy od czasu do czasu przeczytam, ale nie lubie takich przesadzonych. Jak tylko przeczytałam, że to łagodniejsza wersja Greya to sam fakt już mnie nie przekonuję do książki:/ Szkoda..no cóż, bywa;)
    Świetna recenzja, obserwuję:*
    Pozdrawiam<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam ,,After'' i po tylu negatywnych recenzjach i porównaniach tej książki do 50 twarzy Greya usiadłam do tej książki i nim zdecydowałam się na jej przeczytanie zadałam sobie pytanie, czy taka ilość seksu nie będzie odrzucająca. Przeczytałam i o dziwo nie mam pojęcia jakim cudem After mi się spodobał, irytującym fragmentem tej książki była Tessa świętoszka, która od tak zamieniła się w Afrodytę. Zastanawiał mnie związek Tessy i Hardina, gdybym ja była na miejscu Hardina to nawet za milion dolarów nie zawiesiłabym na niej oka. Wkurzają mnie takie główne, bohaterki. Oczywiście takich bohaterek jest tyle że nie jestem w stanie ich zliczyć, ale o ile w innych książkach nie przeszkadzają takie typy głównych bohaterek to tu raziło mnie to okropnie. Lekkomyślne zachowanie, podczas gdy przez całe swoje życie żyła w przekonaniu, że dzieci płodzi się przez pocałunki. No sorry ale taka prawda :D XD
    Pozdrawiam
    http://atramentowe-ruiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tessa jest gorsza niż wszyscy znienawidzenie przeze mnie bohaterowie!
      Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie! :)

      Usuń
  7. ostatnio w bibliotece byłam świadkiem jak młoda dziewczyna przyszła właśnie po tę książkę i żeby ją wypożyczyć zapisała się. zaciekawiło mnie to. teraz już wiem, że nie jest to lektura dla mnie. pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. After to specyficzna książka, jak widać również nie dla mnie.
      Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!

      Usuń
  8. Gatunek nie mój, zdania też są mieszane, a i nic niezwykłego w tej książce nie ma - pewnie znalazłoby się więcej argumentów, ale już tyle mi wystarczy, by odpuścić sobie lekturę. Nie dla mnie takie klimaty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem niedawno ktoś wspominał mi o tej książce, od tamtego czasu zastanawiam się czy przeczytać tą serię, jednak po przeczytaniu twojej recenzji mam do niej coraz bardziej mieszane uczucia.
    Pozdrawiam,
    http://warsawgirl15.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytam After, ale pewnie tylko dlatego, że autorka ma takie same inicjały jak ja, a to zadanie znajduje się w moim wyzwaniu czytelniczym. W innym przypadku nie sięgnęłabym po nią...
    Pozdrawiam,
    Ana

    http://czytam-z-pasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Książki z serii "After" nie dają mi spokoju od dłuższego czasu. Nie wiem czy warto po nie sięgnąć. Moje koleżanki z klasy czytają tą serię i są po prostu zachwycone, a jej opinie w Internecie nie są zadowalające i zachęcające do czytania. I sama nie wiem czy warto tracić na nie czas. :/
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń